Prasówka europejska 24-31 marca

poniedziałek, 31 Marzec, 2014 @ 15:17

Prasówka Europejska

24 – 31 marca 2014

Poniżej prezentujemy przegląd prasy europejskiej z ostatniego tygodnia. W aplikacji znajdują się odnośniki do oryginalnych artykułów, natomiast pod nimi ich krótkie streszczenia po polsku.

Zachęcamy do subskrybowania Prasówki za pomocą przycisku share w aplikacji lub subskrypcji newslettera w kolumnie po prawej stronie.

Czy NATO naprawdę będzie bronić Europy Wschodniej?

Die Welt

24 marca 2014

Artykuł 5 mówi, że napaść na jednego członka jest napaścią na wszystkich. Ale czy np. Bałtowie mogą na nim polegać? Inaczej niż w Zimnej Wojnie, nie istnieje już żaden automatyzm – twierdzi Michael Stürmer publicysta die Welt.

W czasach Zimnej Wojny art. 5 traktatu NATO z 1949 roku był cynglem sojuszu. To jednak było stare NATO, od 1989 roku powstało zupełnie nowe. Na konferencji bezpieczeństwa w Monachium amerykański senator, republikanin John McCain zadał przejmujące pytanie: co jeszcze znaczy art. 5 po zakończeniu między-mocarstwowej konfrontacji. Dal także odpowiedź: nic konkretnego, od nuklearnej odpowiedzi do pocztówki z wyrazami ubolewania.

Dziś art. 5 jest wielokrotnie cytowany i mało rozumiany. Moralnie i politycznie opiera on NATO na porozumieniu wszystkich państw sojuszu, w myśl zasady, że atak na jednego jest atakiem na wszystkich. Brzmi to bardziej wiążąco, niż to w rzeczywistości Sojuszu kiedykolwiek było czy jest. Artykuł 5 nigdy nie został aktywowany. Tekst zawiera obietnicę pomocy, ale nie wyzwala automatyki, a odpowiedź militarnego rodzaju jest tylko jedną spośród wielu możliwości: ni mniej, ni więcej. Wciąż obowiązuje narodowe zastrzeżenie decyzji.

 

Sukces Frontu Narodowego w wyborach komunalnych we Francji

Spiegel Online

24 marca 2014

Uchodzące za skrajnie radykalne ugrupowanie prawicowy Front Narodowy, kierowany przez Marine Le Pen, uzyskał po pierwszej rundzie wyborów samorządowych we Francji trzeci wynik, plasując się po socjalistach i konserwatystach. Już w pierwszej turze Front zdobył stanowisko burmistrza w Hénin-Beaumont oraz większość w radach Perpignan, Fréjus i Avignon. Celem partii jest przynajmniej pół tuzina stanowisk władzy wykonawczej oraz zdobycie mandatów w 1000 radach.

Zaskakująco dobre wyniki Frontu Narodowego wynikają z niechęci Francuzów do prezydenta Hollande’a, najmniej popularnej głowy państwa w historii V Republiki. Jest to po prostu kara od wyborców za katastrofalny bilans jego prezydentury. Założenie polityczne Frontu jaki jest bycie trzecią siłą, a w przyszłości alternatywą dla – jak twierdzi jego szefowa – zgniłych elit, ziszcza się. Marine Le Pen kilkanaście dni temu zbulwersowała opinię publiczną swoją wypowiedzą na temat Ukrainy, w której stwierdziła, że kraj ten nigdy nie powinna być w UE, bo Europa ich nie chce, a Krym był zawsze rosyjski.

 

G7 ignoruje Putina

The Guardian

24 marca 2014

Kraje zachodnie i Japonia zawiesiły swą 16-letnią współpracę z Rosją w ramach grupy G8 w odpowiedzi na rosyjską aneksję Krymu oraz zagroziły radykalnymi sankcjami w przypadku zbrojnej interwencji w regionie. Reakcja, w tej chwili G7, jest przełomem w erze postsowieckiej i ma na celu izolację Rosji. Grupa G7 ogłosiła specjalną, wspólną deklarację tzw. deklarację haską, która głosi, że planowany szczyt G8 w Soczi jest już niekatulany a zamiast niego sygnatariusze zwołają szczyt w Brukseli bez udziału Rosji. Zbojkotowane zostanie także planowane na kwiecień w Moskwie spotkanie ministrów spraw zagranicznych byłego G8. Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow zignorował deklarację haską, twierdząc, że G8 nie było formalnym klubem, na członkostwie w którym Moskwie nie zależy.

Podczas haskiego szczytu brytyjski premier Cameron postulował wzmocnienie obrony państw bałtyckich, obawiając się prób ich destabilizowania przez Kreml w kontekście ostatniego oświadczenia o ochronie rosyjskich mniejszości mieszkających w tych państwach. Z kolei amerykański prezydent Barack Obama chciał uzyskać od chińskiego prezydenta Xi Jinpinga odpowiedź na pytanie, czy Pekin zachowa chociaż neutralne stanowisko wobec zaistniałej sytuacji i czy zapewni o swym zaangażowaniu w przestrzeganie prawa międzynarodowego i nieingerencji w sprawy innych, suwerennych krajów. Chiński prezydent odpowiedział żartem, przekazując Obamie pozdrowienia od jego żony przebywającej z wizytą w Chinach.

Z kolei zastępca doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego USA Ben Rhodes podkreślił, że obecny kryzys nie jest powrotem do zimnej wojny, ponieważ tym razem Moskwa jest całkowicie osamotniona. Nie przewodzi żadnemu blokowi państw, nie istnieje żadna ideologiczna wspólnota pod jej egidą, jaką niegdyś był komunizm, któremu liderował Kreml. Nie ma już Układu Warszawskiego, a świat nie poparł interwencji Rosji na Krymie. Brytyjski minister spraw zagranicznych W. Hague zapewnił o determinacji wprowadzenia ze strony Wielkiej Brytanii sankcji wobec Rosji, nawet jeśli będzie się to wiązać z kosztami dla brytyjskiej gospodarki.

 

Inwestorzy masowo wycofują pieniądze z Rosji

Spiegel Online

25 marca 2014

Kryzys krymski przestraszył i wypłoszył inwestorów z Rosji. Rząd rosyjski szacuje, że w pierwszym kwartale tego roku z Rosji odpłynie 70 miliardów dolarów – to więcej, niż w całym ubiegłym roku. Według rosyjskiego wiceministra gospodarki Andrieja Klepacha w 2013 r. było to 63 mld dolarów. Najwięcej pieniędzy zabierają ze sobą Niemcy. Klepach twierdzi, że na razie zachodnie sankcje nie wywarły żadnego bezpośredniego wpływu na stan rosyjskiej gospodarki.

Według Chrisa Weafera z ulokowanego w Moskwie gospodarczego centrum doradczego MacroAdvisory Finacial Times, dopiero następny, drugi pakiet sankcji wywoła określone konsekwencje, głównie w handlu, a tego obawiają się inwestorzy. Przedsiębiorcy unijni powinni sobie poradzić ze skutkami sankcji zachodnich wobec Rosji. W szczególności dadzą sobie radę producenci niemieccy, ponieważ w Niemczech sytuacja gospodarcza jest bardzo dobra. Niemcy to największa gospodarka w Europie i drugi eksporter na świecie. Ich wymiana handlowa z Rosją wcale nie jest tak olbrzymia – wartość niemieckiego eksportu do Rosji wynosi 38 mld euro. Niemcy w Rosji zainwestowali 20 mld euro.

 

Wynocha z klubu

Frankfurter Allgemeine

25 marca 2014

Przywódcy G7, najbogatszych gospodarek demokratycznego świata, podczas swego spotkania w Hadze jednomyślnie stwierdzili, że Putin jest nieprzewidywalny. Z tego powodu nie widzą powodów, by uprawiać z nim wiarygodną politykę w ramach dotychczasowej formuły G7+Rosja. Nieprędko zamierzają go z powrotem przyjąć do swego grona, Putina czeka epoka lodowcowa – pisze niemiecki Frankfurter Allgemeine Zeitung, opatrując zdjęcie Putina komentarzem: Raus aus dem Club (wynocha z klubu). Jak podkreślono, sensowne rozmowy z Kremlem będą możliwe wówczas, gdy Rosja zmieni kurs. A ta zmiana kursu, zdaniem amerykańskiego prezydenta Baracka Obamy, musiałaby się wyrazić oddaniem Ukrainie zaanektowanego bezprawnie przez Rosjan Krymu.

 

Farage wini UE za rozlew krwi na Ukrainie

The Guardian

26 marca 2014

Podczas debaty telewizyjnej z wicepremierem Wielkiej Brytanii Nickiem Cleggem związanej z kampanią wyborczą do europarlamentu szef eurosceptycznej, ultraprawicowej brytyjskiej Partii Niepodległości europoseł Nigel Farage powiedział, że UE ma krew na swoich rękach, ponieważ poparła rewolucję na Ukrainie. Zatem, jak pisze Guardian, wyraził on pogląd, który do pory forsował tylko Kreml.

 

Obama docina Putinowi

Spiegel Online

26 marca 2014

Podczas swej wizyty w Belgii amerykański prezydent Barack Obama nazwał Rosję „regionalnym mocarstwem”, które pokazuje swą słabość. To prawda, pisze der Spiegel, ale wytyka amerykańskiej głowie państwa, że pomija fakt, iż jego ocena historyczna zależy właśnie od Putina. To Putin swym działaniem podważył wiarygodność m.in. Stanów Zjednoczonych, gwarantujących Ukrainie integralność terytorialną, na mocy umowy z 1994 r. zawartej w Budapeszcie. Uchodzący do tej pory za całkowicie chłodnego emocjonalnie i umiejącego panować nad swymi emocjami Obama pozwolił sobie na wyraźną złośliwość wobec Putina. W jego opinii, choć zachowanie Rosji jest problemem, jednak dla narodowego bezpieczeństwa USA w żadnym razie nie jest to problem numer jeden – mówił z sarkazmem Obama.

 

Putin pogodził Amerykę z Europą

Spiegel Online

26 marca 2014

Kryzys krymski tchnął w sojusz amerykańsko-europejski nowe życie, czego wyrazem była m.in. wizyta prezydenta Baracka Obamy w Brukseli. W obliczu rosyjskiego zagrożenia dotychczasowe animozje poszły w kąt. Agresywna polityka Putina przyczyniła się do wyciągnięcia na powierzchnię także unijnych polityków, szczególnie van Rompuy’a, którego nazwiska jeszcze do niedawna nikt nie potrafił napisać poprawnie. Wykuwany na nowo sojusz transatlantycki można określić mianem G2 (USA-UE).

Owszem, mamy do czynienia z renesansem stosunków na linii Waszyngton-Bruksela, ale istnieje wiele pytań o ich konkretny wymiar i kształt. Biały Dom ma zastrzeżenia do Europejczyków, że zredukowali swe wydatki na zbrojenia i z pewnością będzie nalegał na to, by Stary Kontynent wyasygnował w najbliższym czasie więcej pieniędzy na siły zbrojne, tak by zdjąć z barków USA główny ciężar utrzymywania NATO.

 

Kolejny były niemiecki kanclerz broni Putina

Spiegel Online

26 marca 2014

Helmut Schmidt jest kolejnym byłym kanclerzem niemieckim – po Gerhardzie Schroederze – który broni polityki Putina i wyraża zrozumienie dla aneksji Krymu, a sankcje wobec Rosji uważa za przejaw głupoty, obwiniając Zachód za powstanie kryzysu krymskiego. Taką opinię przedstawił na łamach die Zeit, którego jest wydawcą. 95-letni Schmidt krytykuje Zachód za wyrzucenie Rosji z grupy G8, chociaż twierdzi, że G8 nie jest tak ważne jak G20, z której Rosji dotąd nie wyrzucono. W jego opinii dialog z Putinem w ramach tego forum jest lepszy niż sankcje. Schmidt pochwalił Angelę Merkel za rozwagę.

 

Szef Siemensa spotkał się w Moskwie z Putinem

Zeit Online

27 marca 2014

W czasie, kiedy Zachód mówi o sankcjach wobec Rosji, szef niemieckiego giganta, firmy Siemens, Joe Kaeser spotkał się w środę w Moskwie z prezydentem Putinem, co spotkało się z krytyką. Kaeser tłumaczył się, że spotkanie było od dawna zaplanowane i doszło do niego za wiedzą urzędu kanclerskiego, który nie wniósł zastrzeżeń co do wyjazdu. Pytana o to niemiecka kanclerz odpowiedziała, że na razie nie ma nic przeciwko utrzymywaniu kontaktów niemieckiego biznesu z Rosjanami. Siemens, jak uzasadniał jego szef, z Rosją prowadzi interesy już od 160 lat. W tej chwili prowadzi wspólne przedsięwzięcia z rosyjska koleją, której szef Władimir Jakunin znajduje się na „czarnej” liście USA, na której figurują nazwiska Rosjan, wobec których Biały Dom nałożył sankcje w odwecie za aneksję przez Krymu.

 

NATO w Europie Wschodniej: Solidarność i pobrzękiwanie szabelką

Spiegel Online

30 marca 2014

NATO chce wzmocnić swą obecność w Europie Wschodniej. Temu służą zapowiadane manewry, loty rozpoznawcze i dodatkowe oddziały, m.in. Bundeswehry. Jednakże wielu polityków niemieckich jest przeciwnych niemieckiemu zaangażowaniu się na wschodnich rubieżach paktu, nie podzielając poglądów polskiego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, który niedawno przestrzegał przed rosyjskim „drapieżnikiem”, u którego apetyt wzrasta wraz z jedzeniem.

Krym to tylko przystawka, obawiają się wschodnioeuropejskie kraje Sojuszu, licząc że NATO powstrzyma apetyt Putina. Tymczasem politycy SPD tacy jak Gernot Erler uważają, że wzmacnianie obecności NATO we wschodnich krajach paktu sprowokuje Rosję do tego samego. Pomijają przy tym fakt istnienia rosyjskiej siły militarnej w obwodzie kaliningradzkim. Z kolei Niels Annen twierdzi, że NATO do rozwiązania obecnego kryzysu nie jest właściwym instrumentem i wskazuje na OBWE oraz UE.

 

Niemcy nie rezygnują z miliardowych kontraktów z Rosją

Spiegel Online

30 kwietnia 2014

Jak poinformował Urząd Kanclerski i ministerstwo gospodarki, Niemcy nie zamierzają rezygnować z miliardowych projektów dotyczących zakupu rosyjskiego gazu. Wprawdzie zwiększy to zależność Niemiec od Rosji, ale jak twierdzą politycy z kręgów rządowych, poziom obecnego uzależnienia nie jest wcale tak wielki.

 

Ławrow przeciwko zachodnim dążeniom Ukrainy

Spiegel Online

30 marca 2014

Kolejne spotkanie ministrów spraw zagranicznych USA i Rosji nie przyniosło przełomu, strony trwają przy swoich stanowiskach. Kerry zapowiedział, że następne negocjacje powinny odbywać się z udziałem Ukraińców. Ławrow domaga się federalizacji Ukrainy, ponieważ jego zdaniem kraj jest głęboko podzielony na ludność o orientacji prozachodniej oraz prorosyjskiej. Rosyjski minister zażądał zmian w ukraińskiej w konstytucji poprzez zapis, że Kijów nigdy nie wstąpi do NATO. Powtórzył, że Moskwa zamierza „bronić” Rosjan mieszkających na Ukrainie w przypadków ataków ze strony ekstremistów.

 

Ukraiński powrót do oligarchii?

Die Welt

30 marca 2014

W obszernym tekście niemiecki die Welt analizuje sytuację przed wyborami prezydenckimi na Ukrainie i kreśli sylwetkę magnata czekolady Poroszenki – głównego faworyta w tych wyborach. Ukraina znajduje się w fatalnej sytuacji gospodarczej a jej administracja jest przeżarta korupcją. Wyzwania przed nową głową państwa są ogromne. Trzeba pamiętać, że Ukraińcy na Majdanie protestowali także przeciwko oligarchii. Czy więc oligarcha jest właściwym kandydatem na urząd prezydencki?

Poroszenko jest głównym konkurentem Tymoszenko, z którą pozostaje od lat w głębokiej wrogości. 48-letni „król czekolady” swą karierę polityczną rozpoczął pod koniec lat 90-ych w prorosyjskiej Partii Socjaldemokratycznej i wspierał prezydenta Kuczmę, a następnie Partię Regionów. W 2001 roku zmienił kurs i przyłączył się do obozu Wiktora Juszczenki. Ten z wdzięczności, gdy został prezydentem Ukrainy, mianował Poroszenkę sekretarzem rady obrony. Od tego momentu datuje się też ostry konflikt między czekoladowym magnatem a ówczesną premier Julią Tymoszenko. Była premier zarzuciła mu korupcję i doprowadziła do tego, że został zwolniony z funkcji sekretarza rady obrony. Poroszenko nie poddał się bez walki i doprowadził do dymisji Tymoszenko ze stanowiska szefa rządu.

W 2009 roku w drugim rządzie Tymoszenko został ministrem spraw zagranicznych, a w 2012 roku znów zmienił kurs i został w prorosyjskim rządzie Mykoły Azarowa ministrem gospodarki. Po upadku rządu Azarowa przyłączył się ponownie do opozycji. Na Krymie Rosjanie zabrali mu dwie fabryki i zablokowali konta jego zakładów na terenie Rosji. Być może dlatego wzrosła jego popularność w odbiorze społecznym, która jednak nie jest wcale tak wysoka. Obecne sondaże wprawdzie dają mu pierwsze miejsce w wyścigu o fotel prezydencki, ale jest to poziom ok. 25%. Poroszenkę wsparł Witalij Kliczko,który zrezygnował z kandydowania w wyborach.

Inni kandydaci to m.in. oligarcha Siergiej Tigibko powiązany z Partią Regionów, Jurij Bojko – były minister ds. energetyki, Oleh Tiahnybok – lider nacjonalistycznej partii Swoboda, Dmytro Jarosz z ultranacjonalistycznego „Prawego Sektora”, oraz szef Partii Komunistycznej. Aktywiści z Majdanu proponują także lekarkę Olgę Bogomolez.

Autor:
Kategorie: Aktualności, Prasówka Europejska
Tags: , ,

Nie ma jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!
Odpowiedz