Aleja Kuklińskiego zamiast Armii Ludowej

niedziela, 9 Luty, 2014 @ 13:40

Dziś eurodeputowany Paweł Kowal podczas konferencji prasowej na warszawskim Pl. Na Rozdrożu zaapelował do władz Warszawy o zmianę nazwy Alei Armii Ludowej na Aleję płk. Ryszarda Kuklińskiego. „Czas upamiętnić w godny sposób to współczesnego tytana, który samotnie i skutecznie potrafił stawić czoła sowieckiemu imperium” - powiedział.

Przypomniał także, że wielokrotnie różne środowiska wzywały do zmiany nazwy Al. Armii Ludowej, jak dotąd bezskutecznie. Kowal zaapelował o poparcie niniejszego wniosku do środowisk niepodległościowych, działaczy innych partii i organizacji oraz przede wszystkim do mieszkańców Warszawy i całej Polski. „Zadziałajmy razem. Oddajmy hołd wielkiemu Polakowi” – dodał. Treść petycji oraz aplikacja do elektronicznego podpisu jest dostępna pod poniższym linkiem:

Podpisz petycję

Autor:
Kategorie: Aktualności, Polska
Tags: , , ,

5 Comments to "Aleja Kuklińskiego zamiast Armii Ludowej" dodaj komentarz
kinga sobanska-czudek
9 lutego 2014 at 22:05

Szanowny Panie pośle
przede wszystkim uważam Pana za gówniarza, który jak niestety, cala wierchuszka RP ukończył studia dla – o dziwo głównie facetów idiotów (historia).
Zadziwiające – Komorowski, Tusk i jeszcze parę innych kurdupli.
Politechniki jakoś żaden z przywódców naszej kochanej Ojczyzny nie potrafił próbować skończyć (za wysokie progi?).
Aleja Armii Ludowej jest ulicą nie dla zdrajcy.
To, że Kuklińskiego ujawnili – to już minus dla niego – „bohatera”. Dobrych agentów nigdy się nie dekonspiruje w państwie, które właściwie dba o swoje prawa na arenie międzynarodowej. Ćpał?, kochał panienki?, pieniążki? Przecież służył PRL od urodzenia (tak mówi Wiki).
I co? naraz poczuł się sprawiedliwym? Dostał objawienia? Nic n.t. nie piszą.
Jeśli nie wiemy jak było naprawdę ( a CIA – na pewno w przeciwieństwie do Macierewicza pary z ust nie puści) to „dej se pan spokój”.
Nie kończyłam historii, tylko Politechnikę i dlatego beż znajomości źródeł ( a takimi są akta KGB i CIA) uznaję, iż nie mam podstaw do uznania faceta za bohatera jednej ze stron.
I Panu tez więcej logiki w myśleniu tego życzę
K. S-cz

Mikołaj
10 lutego 2014 at 21:20

Zdecydowanie protestuję przeciwko odbieraniu Armii Ludowej alei w Warszawie! Wpierw Państwo zaczęli pluć na pomniki radzieckich wyzwolicieli – to obrzydliwe, bo ci ludzie tu ginęli i nie mieli wpływu na zmontowany po wojnie system. Ale ok, MOŻNA od biedy uznać, że te pomniki są jakimś symbolem dominacji obcego mocarstwa. Ale ta inicjatywa odebrania ulicy POLSKIM bojownikom o wyzwolenie TYLKO DLATEGO, że mieli inne poglądy niż Pan by sobie tego życzył – TO JUŻ KOSZMAR. Niech się Pan opamięta! Za chwilę się dowiemy, że nazwa Al. Jerozolimskie też się Panu nie podoba, bo to promocja Izraela. To co? Zrobimy z niej Al. Masowo Pomordowanych w Smoleńsku Ofiar Radzieckiego Samolotu? Mam nadzieję, że rozpoznaje Pan ironię i nie dowiem się jutro o nowej petycji…

Nazwa (wymagana)
10 lutego 2014 at 22:41

Ponieważ już się ujawniłam z imienia i nazwiska (jedyne w Polsce) to:
– na ul. Armii ludowej znajduje się Wydział Inżynierii Lądowej Politechniki Warszawskiej. Zamiast zmieniać mu adres może szanowny Pan Poseł postarał by się o dotację na zbudowanie tam laboratorium z prawdziwego zdarzenia.
Nie daleko jest Wydział Fizyki – tam jest dopiero skansen. a studenci czasem lepsi od tych, których rodziców było stać na Oxford. Wiem coś o tym.
Ale historyk umie tylko czytać ( ze zrozumieniem, bo matematykę i fizykę raczej niekoniecznie).
A może by Pan tak zawalczył o fundusze na polską produkcje grafenu? Kasy trzeba, a nie pieprzenia o bohaterach z bożej (albo innej) łaski.

Konrad
11 lutego 2014 at 17:23

Demokracja to taki ustrój, w którym każdy posiada prawo i nawet obowiązek zaproponować swój pomysł na poprawianie rzeczywistości, następnie szukać dla niego poparcia, potem go realizować, to właśnie zrobił Pan poseł. Refleksje internautów dają dużo do myślenia, często narzekamy na bierność polityków, jednak, gdy próbują działać, zamiast swobodnej wymiany argumentów, następuje zmasowany atak. To zastanawia, czy współcześnie jako naród jesteśmy godni takiego systemu, nasi przodkowie chcieli demokracji, pokazywali to swoją postawą. Jednak ich następcy poszli dalej zamiast rozważnego działania proponują wewnętrzną walkę, to znaczy anarchię, która jak wiadomo jest antydemokratyczna podobnie jak system totalitarny, tylko z innych powodów i prowadzi do upadku, który również czasem dotyczył naszego państwa. Jest powszechne przekonanie, że to partie polityczne prowadzą najbardziej zaciętą walkę, jednak jak czytam jest wiele innych równie nienawistnych sporów w społeczeństwie, na przykład pomiędzy fizykami i humanistami. Na poważnie jest to przykład, że w wielu przypadkach w miarę zdobywania coraz wyższego wykształcenia czasem traci się poczucie kultury osobistej i przyzwoitości, której wymaga się od wszystkich w zwykłej szkole. Chociaż jestem historykiem z wykształcenia, to wcale nie chcę nikogo bronić, gdyż w każdej grupie zawodowej można znaleźć różnych ludzi, jednak jak się kogoś krytykuje, warto to robić nie używając epitetów, uogólnień i zawziętości, gdyż taka wypowiedź zniechęca do podjęcia rzetelnego dialogu. Co do meritum sprawy to jestem rzeczywiście skłonny przyznać, że jest jeszcze zbyt mało źródeł, żeby na przykład stwierdzić, czy pułkownik Ryszard Kukliński rzeczywiście podjął indywidualną walkę, czy może była to szersza akcja, w której również inni się narażali. Najciekawsze jest to, dlaczego do wolnej Polski przyjechał tylko raz, może miał zbyt wielu wrogów, może miał krytyczny stosunek do sytuacji politycznej i społecznej. Na pewno jest bohaterem, gdyż tego typu działalność przyczyniła się do otwarcia naszego kraju, z którego wielu teraz korzysta i są to często ci, którzy popierali komunizm. Należy mu się ulica w Warszawie, gdyż byłby to hołd złożony tego typu działaniom zmierzających do rozmontowania niesprawiedliwego systemu. Kwestią do rozważenia pozostaje jednak, czy w tym miejscu, gdyż z Armią Ludową sprawa jest trochę skomplikowana, to byli w dużej części zdrajcy, zwykłe rzezimieszki i karierowicze, jednak w pewnej części ludzie zmanipulowani, i czasem zastraszeni, tym łatwiej, że z II, podobnie jak z III Rzeczpospolitej nie wszyscy byli zadowoleni, więc może niektórzy z nich wierzyli w lepszą przyszłość naszego państwa. Jednak jak pokazują teksty internautów potrzebna jest nam teraz wielka sanacja stosunków międzyludzkich, ponowna nauka patriotyzmu i demokracji, poprawa umiejętności dyskusji i etykiety, inaczej naprawdę w tej Unii Europejskiej staniemy się takim narodem drobnych cwaniaczków, którzy popisując się przed innymi, zwalczają się nawzajem. Nawet jeżeli przedstawiciele innych narodów postępują podobnie, czy jest to spowodowane rozwojem internetu i pewną swobodą, to nie jest to wytłumaczenie. Takie zachowanie byłoby nawet trochę zabawne, gdyby nie fakt, że wraz ze słusznym wzrostem wykształcenia Polaków nasz kraj jest coraz uboższy pod wieloma względami, pozostaje pytanie, do czego to doprowadzi.

phen375
6 czerwca 2014 at 16:44

We absolutely love your blog and find almost all of your post’s to be just what I’m looking for.
Do you offer guest writers to write content for yourself?

I wouldn’t mind creating a post or elaborating on many of the subjects you
write in relation to here. Again, awesome site!

Odpowiedz